WARTO WIEDZIEĆ

Aktywność fizyczna

Regularna aktywność fizyczna zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia, zmniejsza ryzyko zawału serca oraz wydłuża życie. Ma także pozytywny wpływ na ciśnienie tętnicze oraz przeciwdziała rozwojowi otyłości i cukrzycy.

Z ostatnich badań* nad aktywnością fizyczną Polaków wynika, że dwie trzecie uprawiało sport bądź ćwiczenia w ciągu ostatniego roku. Aż 40% podejmowało aktywność fizyczną regularnie, zaś 26% sporadycznie. Jeśli chodzi o przyczyny, dla których Polacy uprawiają sport, najczęściej podawaną odpowiedzią było zdrowie (70%).

Brak aktywności fizycznej wiąże się z wieloma konsekwencjami. Brak ruchu może powodować:

  • nadciśnienie tętnicze,
  • choroby serca i udar mózgu,
  • cukrzycę typu 2,
  • otyłość,
  • depresję,
  • bóle kręgosłupa i dolegliwości stawowe.

Korzyści płynące z regularnej aktywności fizycznej to:

  • obniżone ciśnienie tętnicze,
  • zmniejszenie masy ciała,
  • obniżony poziom złego cholesterolu,
  • zmniejszona krzepliwość krwi,
  • obniżenie poziomu stresu,
  • poprawione samopoczucie,
  • lepszy sen i nastrój.

Wiele osób pomimo szczerych chęci nie wie, jak prawidłowo ćwiczyć. Zalecane jest, aby treningi były prowadzone systematycznie, co najmniej 4-5 razy w tygodniu, a nawet każdego dnia. Codzienna aktywność fizyczna nie powinna być krótsza niż 30-40 minut. Najkorzystniejszą formą treningu dla organizmu jest wysiłek od „dość lekkiego” do „trochę wyczerpującego”.

Istnieje wiele form aktywnego spędzania czasu, jednak tymi najbardziej zalecanymi są zajęcia które sprawiają przyjemność, a jednocześnie angażują jak najwięcej grup mięśniowych. Przykłady:

  • spacery
  • jazda na rowerze
  • gimnastyka
  • taniec
  • pływanie
  • bieganie

Osoby z chorobami układu krążenia powinny unikać niektórych aktywności ze względu na ich chorobę. W takich przypadkach nie zaleca się:

  • zbyt męczących ćwiczeń (siłownia, podnoszenie ciężarów). Unikać nadwyrężania organizmu
  • gwałtownie rozpoczynać i kończyć wysiłku
  • wstrzymywać oddechu podczas ćwiczeń
  • ćwiczyć na świeżym powietrzu w wyjątkowo gorące bądź zimne dni.

Przed rozpoczęciem aktywności fizycznej warto skonsultować się z lekarzem lub fizjoterapeutą.

Więcej informacji TUTAJ.

----
Źródło: http://www.cbos.pl/SPISKOM.POL/2013/K_129_13.PDF

Zwiń

Aktywność po zawale

Aktywność po zawale i innych chorobach serca. Na co mogę sobie pozwolić?

Zawał serca. Sama ta nazwa wzbudzać może niepokój. Bo zawał i choroba niedokrwienna serca może spotkać każdego z nas. Przebyty zawał serca wiąże się z ogromnym stresem i obawą o nasze życie w przyszłości – co z nami będzie? Czy będę mógł jeszcze bawić się z wnukami? Co z seksem? Czy skosztuje jeszcze kiedyś mojego ulubionego schabowego? I czy jak ograniczę palenie, tak do 5 papierosów dziennie to wystarczy?

Każdego roku na zawał serca choruje blisko 100 tysięcy Polaków a na dodatek są to osoby coraz młodsze… Fakt ich powrotu do pełnego zdrowia to ogromny sukces polskiej kardiologii, rozbudowanej – ogólnodostępnej  sieci szpitali i świetnie wykształconej kadry lekarsko- pielęgniarskiej. Jednak nikt na oddział, po raz przebytym zawale wracać nie chce. Więc co zrobić by uchronić się od ponownego ostrego zespołu wieńcowego?

REHABILITACJA KARDIOLOGICZNA

Rehabilitacja po zawale serca to element terapii, może być prowadzona nawet przez 3 miesiące, powinna być prowadzona wielotorowo – we współpracy z psychologiem i dietetykiem. W większości przypadków rehabilitację zaczyna się jeszcze na szpitalnym oddziale. Z pomocą terapeuty pacjent się pionizuje (wstaje z łóżka) i wykonuje pierwsze czynności wokół siebie. W pierwszych dniach po powrocie do domu należy wypoczywać, co nie oznacza jedynie leżenia w łóżku. Pacjent powinien podejmować od razu niewielką aktywność fizyczną ( spacery, gotowanie, lekkie prace domowe) i starać się stopniowo zwiększać swoją aktywność. Po wypisie ze szpitala chory dalej jest kierowany na oddział rehabilitacji kardiologicznej, lub poza szpital – do sanatorium, czy oddziału dziennego. Tam wykonuje z góry zaplanowane ćwiczenia – inne dla zawałowców, inne dla osób z niewydolnością serca, inne po wszczepieniu by-passów czy rozrusznika. Rehabilitacja taka jest niezwykle ważna i jest wstępem do dalszego życia pacjenta – bo gdy uzyska on odpowiednią sprawność ćwiczy więcej i intensywniej, według ustalonego schematu. I z ćwiczeniami i wysiłkiem fizycznym powinien już spędzić resztę swojego życia. Chory zawsze powinien być aktywny fizycznie na tyle, na ile pozwala jego stan zdrowia. Brak fizycznej aktywności – czy to ze względu na złe samopoczucie, czy spowodowane lękiem przed pogorszeniem zdrowia po przebytych zabiegach jest wręcz zabójczy dla osób chorujących na serce. Tu należy podkreślić, że seks to także element wysiłku fizycznego i po upływie 4-6 tygodni od samego zawału, lub 6-8 tygodni po odbytej operacji na sercu można go wprowadzać do codziennego życia.

 

Kardiologia interwencyjna poczyniła ogromny postęp, pacjenci już po kilku dniach od niepowikłanego zawału serca pacjent czuje się wyśmienicie, przez co często nie czuje powagi sytuacji i faktu, że w życiu należy coś zmienić. Tym samym, po pierwszym odczuciu stresu i strachu pacjenci powoli wracają niestety do starych przyzwyczajeń…

 

ODRZUĆ ZŁE NAWYKI

Raz na zawsze. I naucz zdrowo żyć całą Twoja rodzinę. Bo życie jest jedno. Wtórna profilaktyka zawałów serca każdemu jest dobrze znana – całkowite rzucenie palenia tytoniu, unikanie tłustego jedzenia, zmniejszenie używania soli i cukru – to podstawy. Każdego dnia należy wypijać ( o ile nie ma niewydolności serca) minimum 1,5 niesłodzonych napojów. Dodany do diety wysiłek fizyczny pozwoli pozbyć się nadwagi, obniżyć stężenie złego cholesterolu, ponieść stężenie tego dobrego.

PRZESTRZEGAJ ZALECEŃ LEKARSKICH

Po zawale serca, podobnie jak i przy innych chorobach sercowo-naczyniowych, należy niezależnie od samopoczucia, regularnie przyjmować zapisane przez lekarza leki oraz nie zaprzestawać leczenia innych schorzeń (np. cukrzycy, czy arytmii). Dodatkowo pacjenci powinni zostać pod stałą opieką lekarza. Częstość wizyt lekarskich zależy od samopoczucia i wyników badań chorego, najczęściej wizyty jednak powinny się odbywać co 3-6 miesięcy. Jeśli chodzi o powrót do wykonywania obowiązków zawodowych, wszystko zależy od wykonywanej pracy i stanu pacjenta. Jeśli nie zgłasza on dolegliwości a praca jest o umiarkowanym natężeniu, powrót może odbyć się od razu po przebytej rehabilitacji. W przypadku ciężkiej pracy fizycznej lub obecnych objawów klinicznych, o powrocie do pracy decyduje kardiolog.

 

Mój mąż ma 34 lata i już od lat 16-stu żyje dzięki wszczepionemu rozrusznikowi serca. Wujek jest po 50., choć 10 lat temu przeszedł zawal serca.  Oboje jednak nie odpuszczają – jeźdżą wyczynowo na nartach, grają w tenisa, jeden pracuje jako kardiochirurg, drugi jest anestezjologiem. Jak sami dodają – to wszystko należy sobie poukładać w głowie. Po przebytej chorobie serca nie należy rezygnować z życia, bo właściwie wygrało się je po raz drugi… Byle robić to z głową! Najważniejsze jest, by zmiana stylu życia po zawale była trwała, nie chwilowa – tylko wówczas jest szansa na dalsze życie bez ponownego zawału serca.

 

 

 

 

Zwiń

Alkohol

Nie od dziś wiadomo, że alkohol jest przyczyną wielu problemów i trosk. Statystycznie Polska od lat należy do krajów, w których spożywa się dużo alkoholu.

Jak wynika z rankingu „Ekonomiczne aspekty skutków picia alkoholu w Europie i Polsce”* przeciętny Polak wypija rocznie 13.6 litra czystego alkoholu. W porównaniu średnia dla krajów UE to 12,45, a na całym świecie jeszcze niższa - 6,13 litra. Biorąc pod uwagę te wyniki, warto zapoznać się z ryzykiem które niesie ze sobą nadmierne spożywanie alkoholu.

Picie umiarkowanych ilości alkoholu ma związek ze zmniejszeniem ryzyka zachorowania
i zgonu z powodu chorób układu krążenia. Zostało to udowodnione naukowo. Jednak przewlekłe spożywanie nadmiernych ilości może prowadzić do zaburzeń układu sercowo-naczyniowych. Zwiększa umieralność i jest związana z występowaniem wielu problemów społecznych.

Istnieje sposób przeliczania ilości spożytego alkoholu. Jedna jednostka alkoholu równa się:

  • 250 ml piwa
  • 1 lampka wina (125ml)
  • 1 kieliszek wódki (25ml)
  • 1 mała lampka sherry (50ml)


Przewlekłe spożywanie alkoholu w ilości większej niż 2 jednostki na dzień u kobiet oraz 3 jednostki na dzień u mężczyzn, może prowadzić do zaburzeń układu krążenia takich jak nadciśnienie tętnicze lub udar mózgu. Dodatkowo, alkohol zawiera sporo kalorii, 1 gram = 7 kcal, a więc osoby z nadwagą oraz otyłością powinny unikać spożywania napojów alkoholych.

Osoby z cukrzycą to kolejna grupa ludzi która powinna unikać alkoholu. Napoje te mogą pogorszyć regulację stężenia cukru we krwi co może prowadzić do niekorzystnych konsekwencji w przypadku cukrzyków. Szczególnie niekorzystne jest przyjmowanie alkoholu przez osoby w wieku rozwojowym.
Przewlekłe spożycie alkoholu prowadzi także do uzależnienia i licznych konsekwencji zarówno zdrowotnych jak i społecznych.

Więcej informacji TUTAJ.

----
* Źródło: http://www.expressilustrowany.pl/artykul/910026,polacy-w-alkoholowej-czolowce-europy-niechlubne-statystyki,id,t.html

Zwiń

Brzuch

Znajomy podczas ostatniej imprezy śmiał się, że powoli z jego „kaloryfera” na brzuchu, nad którym pracował latami na siłowni zaczyna się mu tworzyć istny „boiler” a nawet beerceps (z ang. mięsień piwny). Oczywiście, dla większości pań i panów ( bo to jednak głównie ich typ otyłości) to problem natury estetycznej, jednak gdy obwód talii przekracza pewną długość, to może prowadzić to wielu groźnych chorób i powikłań zdrowotnych. Już sama otyłość to poważny, przewlekły problem… Lecz nie tylko procentowa objętość tłuszczu w organizmie ma znaczenie a właśnie jego rozmieszczenie. Więc nawet, gdy Twoje BMI ( wskaźnik masy ciała) mieści się w normie, ale należysz do osób z tendencją do odkładania się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha to jesteś w grupie większego ryzyka przedwczesnej śmierci, niż osoby z nadwagą, ale jednak w typie „gruszki” (tkanka tłuszczowa w okolicy bioder i ud).

Czy to już otyłość brzuszna?

Otyłość brzuszna w pierwszym stopniu występuje wówczas, gdy obwód pasa u mężczyzn wynosi co najmniej 94 cm a u kobiet 80 cm.  Drugi stopień to 102 cm dla mężczyzn a u kobiet 94 cm. Można wykorzystać także stosunek obwodu talii do obwodu bioder  (wartość wskaźnika WHR- z ang. wist-hip ratio), którego wynik jest stosowany do oceny rodzaju otyłości oraz rozmieszczenia tłuszczu podskórnego. WHR oblicza się przez podzielenie obwodu w talii przez obwód bioder. Obwody oczywiście muszą być liczone w centymetrach. Gdy wartość WHR wynosi powyżej 1 dla mężczyzn i powyżej 0,85 dla kobiet świadczy to już o brzusznej otyłości. Przyczyn otyłości brzusznej można doszukiwać się w sposobie odżywiania, nieuprawiania sportów i życia w stresie, ale także w sferze genetycznej czy hormonalnej.

Jakie są powikłania tej przypadłości?

Otyłość brzuszna prowadzić może prowadzić do wielu groźnych chorób, bo tłuszcz nie gromadzi się jedynie pod skórą a w narządach wewnętrznych – np. mięśniach szkieletowych, sercu, trzustce czy wątrobie. Tłuszcz na brzuchu powoduje podwyższenie poziomu cukru i trójglicerydów oraz obniża frakcję dobrego cholesterolu (HDL) we krwi. W związku z poważnym zaburzeniem przemiany tłuszczów w organizmie, otyłości brzusznej często towarzyszy cukrzyca, będąca wręcz epidemią naszych czasów a mająca niebezpieczne skutki - między innymi związane ze wzrokiem, nerkami czy układem nerwowym.

Na skutek odkładania się cholesterolu w naczyniach krwionośnych rozwijać się może także choroba niedokrwienna serca lub może zmniejszać się wydolność mózgu (a gdy blaszka miażdzycowa blokuje przepływ krwi dojść może do zawału lub udaru). Nadmiar tłuszczu w narządach wewnętrznych i miażdżyca w tętnicach znacznie utrudniają krążenie krwi. Przez naczynia musi płynąć jej więcej, pod większym ciśnieniem (tak się tworzy nadciśnienie tętnicze). Tłuszcz odłożony na brzuchu wpływa na zwiększenie krzepliwości krwi ( co może skutkować zakrzepami). Wzrost wagi = większe zapotrzebowanie organizmu na tlen = większa objętość krwi toczonej przez serca. Wszystko to może prowadzić do przerostu lewej komory serca a otłuszczenie serca dodatkowo upośledza jego pracę…

Nie można także zapomnieć o towarzyszących otyłości rozwoju chorób układu ruchu – np. reumatyzmu, lub zwyrodnienia stawów, czy kręgosłupa.

Epidemiolodzy alarmują, że jeśli nie zmienimy sposobu odżywiania i stylu życia, to w nieodległej przyszłości otyłość brzuszna stanie się powszechnym problemem ( choć już teraz szacuje się, że około 30 Polek i Polaków ma z nią problem). Dietetycy przestrzegają, że znacznie prościej jest trzymać wagę w ryzach niż leczyć otyłość (kto choć raz próbował się odchudzać dobrze zna ten fakt). Tyle że przy otyłości nie wystarczy niestety dieta a długofalowa zmiana nawyków żywieniowych -  swoich i najbliższych.

 

 

 

 

 

Zwiń

Cholesterol

Podwyższone stężenie cholesterolu jest jednym ze schorzeń układu krążenia, które może prowadzić do wielu groźnych powikłań. Ale czym tak naprawdę jest cholesterol?

Cholesterol to substancja tłuszczowa niezbędna do budowy komórek organizmu. Odgrywa istotną rolę w produkcji niektórych hormonów oraz jest niezbędny do syntezy witaminy D w organizmie. Dwa podstawowe źródła cholesterolu w organizmie to:

  • wątroba - miejsce syntezy cholesterolu (dostarcza 3/4 całkowitej ilości cholesterolu),
  • żywność pochodzenia zwierzęcego - (dostarcza 1/4 całkowitej ilości cholesterolu).

Nie każdy cholesterol jest jednak zły. Funkcjonują takie pojęcia jak dobryzły cholestrol, ale co oznaczają? Cholesterol krąży we krwi w postaci lipoprotein, czyli cząstek zbudowanych z białek i tłuszczów. Wyróżniamy dwie podstawowe odmiany lipoprotein: o dużej gęstości (HDL) oraz małej gęstości (LDL). Cholesterol HDL, w języku potocznym dobry, pełni funkcję ochronną ścian naczyń. Natomiast cholesterol LDL, zwany potocznie złym uszkadza dane ściany naczyń.

Aby ocenić stężenie substancji tłuszczowych (zwanych lipidami) we krwi, należy przeprowadzić badania laboratoryjne. Wynik nazywany jest lipidogramem, a w jego skład wchodzą:

  • stężenie cholesterolu całkowitego,
  • stężenie cholesterolu LDL,
  • stężenie cholesterolu HDL,
  • stężenie trójglicerydów.

Aby lipidogram był wiarytgodny, krew należy pobrać na czczo, czyli co najmniej 12 godzin od ostatniego posiłku.

Zaburzenia związane z nieprawdiłowymi stężeniami lipidów nazywamy hipercholesterolemią, hipertriglicerydemią oraz hiperlipidemią mieszaną.

  • Hipercholesterolemia - podwyższony poziom cholesterolu całkowitego lub cholesterolu LDL,
  • Hipertrglicerydemia - podwyższony poziom trójglicerydów,
  • Hiperlipidemia mieszana - podwyższone stężenie tróglicerydów, cholesterolu całkowitego bądź LDL.

Dane statystyczne pokazują, że w Polsce 60% dorosłych ludzi ma podwyższone stężenie cholesterolu całkowitego. O 5% mniej notuje się podwyższone stężenia LDL. W przypadku cholesterolu HDL jest to 15%, a trójglicerydów 30%.

Jak możemy zwalczać zaburzenia cholesterolu? Podobnie jak w innych przypadkach zaleca się: zmianę stylu życia. Zwiększenie aktywności fizycznej, ograniczenie spożycia tłuszczów zwierzęcych oraz redukcję masy ciała. Jeżeli mimo to problem pozostaje, należy udać się do lekarza w celu ustalenia terapii farmakologicznej.

DLA OSÓB STOSUJACYCH STATYNY przy współpracy z najlepszymi specjalistami z dziedziny medycyny powstał suplement diety CARDIOSTATIN Q10

Zawiera wysokiej jakości składniki, które:

• pomagają utrzymać zdrowe serce (ostropest)
• wspomagają utrzymanie właściwego poziomu cholesterolu (karczoch)
• działają ochronnie i regenerująco na wątrobę (karczoch, ostropest)
• wspierają detoksykację (ostropest), prawidłowe funkcjonowanie mięśni i odporność (witamina D3)

Zachęcamy do poznania naszego nowego produktu. Więcej informacji można znaleźć na stronie www.cardiopharm.pl

Jednocześnie zachęcamy do zakupu www.sklep.cardiopharm.pl

REKOMENDACJA POLSKO AMERYKANSKICH KLINIK SERCA!

Zwiń

Cukrzyca

Cukrzyca jest chorobą przewlekłą, charakteryzującą się podwyższonym poziomem cukru (glukozy) we krwi, której przyczyną jest brak lub nieprawidłowe działanie insuliny – hormonu produkowanego w trzustce. Bez tego hormonu komórki ciała nie potrafią zużywać glukozy, dlatego jej poziom we krwi rośnie.

Jest jedną z najczęściej występujących chorób układu krążenia. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że w 1985 roku na cukrzycę chorowało 30 mln ludzi na całym świecie, 10 lat później - 135 mln, a w roku 2000 – 171 mln. Przewiduje się, że w roku 2030 będzie około 366 mln ludzi chorych na tą chorobę. W Polsce wykryto cukrzycę u ponad 1.5 mln osób. Mimo to, chorych jest znacznie więcej. Szacuje się, że połowa cukrzyków nie wie o swojej chorobie.

Obecnie wyróżniamy dwa typy cukrzycy:

  • typu 1 – najczęściej dotyka osoby w młodym wieku. Wywołuje ją uszkodzenie komórek trzustki produkujących insulinę. Stanowi 5% wszystkich przypadków zachorowań,
  • typu 2 – występuje najczęściej u osób otyłych w wieku dojrzałym. Cechą charakterystyczną jest zmniejszona wrażliwość komórek ciała na insulinę. Stanowi pozostałe 95% przypadków.

Na chwilę obecną nie znamy żadnego skutecznego sposobu, aby zapobiec cukrzycy typu 1.
Stężenie cukru we krwi nazywane jest inaczej poziomem glukozy we krwi lub glikemią. Prawdiłowy poziom cukru we krwi na czczo wynosi < 100 mg/dl.

Cukrzycę można diagnozować na dwa sposoby:

  • badanie stężenia cukru we krwi na czczo – badanie wykonuje się co najmniej 6 godzin od spożycia ostatniego posiłku,
  • badanie stężenia cukru podczas doustnego testu tolerancji glukozy – co najmniej 8 godzin od spożycia ostatniego posiłku oraz 2 godziny po obciążeniu glukozą.

W przypadku cukrzycy istnieje stan przedcukrzycowy. Jest to stan wysokiego ryzyka rozwoju cukrzycy. Można go rozpoznać za pomocą jednego z wyżej wymienionych testów. W przypadku odkrycia takiego stanu zalecana jest zmiana stylu życia.

Istnieje wiele symptomów, które mogą oznaczać rozwój cukrzycy: zwiększone pragnienie, utrata masy ciała, apatia, osłabienie, senność bądź też ilość oddawanego moczu. W skrajnych przypadkach może być także wyczuwalny zapach acetonu w wydychanym powietrzu.

Cukrzyca znacznie zwiększa ryzyko zachorowania i zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca oraz udaru mózgu. Powoduje także uszkodzenia naczyń krwionośnych, co w efekcie może uszkodzić takie narządy jak serce, nerki czy oczy. Aby zapobiegać cukrzycy, należy przestawić się na zdrowy tryb życia. Redukcja masy ciała, wzrost aktywności fizycznej oraz prawidłowy sposób odżywania znacznie zmniejszają ryzyko zachorowania. Zaleca się także okresową kontrole stężenia cukru we krwi, w celu wczesnego wykrycia stanu przedcukrzycowego.

Więcej informacji TUTAJ oraz pod LINKIEM.

Zwiń

Jedz by żyć

Jedz by żyć, nie odwrotnie!

Już za kilka lat co czwarta osoba na świecie może mieć nadwagę lub otyłość – tak donosi World Obesity Federation (Światowa Federacja Otyłości). Liczba ta niezwykle szybko wzrasta – na całym świecie w 1975 roku z otyłością zmagało się105 mln ludzi a szacuje się, że w roku 2016 problem dotyczył już 1,1 mld populacji. W Polsce obecnie 64 procent mężczyzn i 49 procent kobiet ma problem ze zbyt dużą masą ciała. Raport Światowej Organizacji Zdrowia ( WHO) donosi, że problem otyłości w znacznym stopniu dotyczy także dzieci i młodzieży i to wśród tej grupy rozwija się w galopującym tempie, co dramatycznie rokuje na przyszłość. WHO otyłość uznaje za niebezpieczną chorobę przewlekłą, która nieleczona może prowadzić do wielu groźnych chorób – cukrzycy, zespołu metabolicznego, zaburzeń hormonalnych  i oczywiście chorób układu krążenia, które z kolei są nadal najczęstszą przyczyną zgonów w Polsce…

Dieta to nie tylko ograniczenia

Do zdrowej  i zbilansowanej diety, należy podchodzić przede wszystkim z rozsądkiem
i umiarem. Nie chodzi jedynie o ograniczanie jedzenia, co właśnie najczęściej kojarzy nam się z dietą, a o dobór takich składników spożywczych, by dały organizmowi jak najwięcej energii do prawidłowego i jak najdłuższego funkcjonowania. W Europejskim i Polskim Towarzystwie Kardiologicznym istnieje specjalna sekcja prewencji, która temat diety szeroko opisuje w swoich wytycznych. Wpływ diety na zdrowie jest analizowany na 3 płaszczyznach – poszczególnych substancji spożywczych, poszczególnych pokarmów i grup pokarmów oraz diet – z czego najlepiej przebadano dietę śródziemnomorską. 

Jaka dieta jest najlepsza dla mojego serca a tym samym całego organizmu?

Nie żyjemy już w czasach, gdzie dieta kojarzyć się musi ze smutnym talerzem, na którym mamy nudne gotowane mięso i małą ilość ryżu. Dobrze zbilansowana, urozmaicona, profesjonalna dieta to bogate w błonnik kolorowe warzywa (w tym warzywa strączkowe), owoce, gruboziarniste pieczywo, kasze, pyszne ryby, zdrowe tłuszcze, nasiona i orzechy, nadające smaku przyprawy. Często za miażdżycę naczyń obwodowych obwinia się spożywanie tłuszczu. Jednak moda na beztłuszczowe diety, odtłuszczone produkty w sklepach, nagonka na masło i jajka błędnie definiują rolę tłuszczów w naszej codziennej diecie. Bo tłuszcze są niezastąpione, tylko trzeba sięgać po te właściwe.

Według wytycznych Towarzystw Kardiologicznych jedna z lepszych diet dla serca jest dieta śródziemnomorska - bogata w owoce, warzywa i ryby. Cechą szczególną tej diety jest mniejsze spożycie tłustego mięsa i produktów odzwierzęcych, dlatego też jest ona w szczególności zalecana osobom z tendencją do choroby nadciśnieniowej oraz podwyższonego stężenia cholesterolu we krwi. Do potraw w basenach Morza Śródziemnego dodawana jest duża ilość czosnku, cebuli a do sałat, zup i sosów – olej lub oliwa. Pokarmy te są bogate w błonnik, witaminy, mikro i makroelementy.

W wytycznych potwierdzono, że odpowiednio zbilansowana dieta nie skutkuje potrzebą suplementacji witamin ani minerałów.  Zła dieta, bogata w produkty przetworzone , cukry, złe tłuszcze, prowadzi nie tylko do otyłości i cukrzycy, ale także bardzo szybkiego rozwoju chorób sercowo-naczyniowych. Eksperci przestrzegają także przed słodzonymi napojami
i podkreślają, że dobowe spożycie soli powinno być mniejsze niż 5 gr a alkohol powinniśmy ograniczyć do 20 g/ dobę u mężczyzn i do 10 g/ dobę u kobiet.

 

Nie bądź głupcem, dbaj o siebie

Świadomość dotycząca złych następstw otyłości i złych nawyków w społeczeństwie ciągle wzrasta, jednak pamiętajmy o profilaktyce, bo za nas tego nikt nie zrobi. Sama prozdrowotna profilaktyka może zdaniem niektórych specjalistów zmniejszać rozwój chorób i opóźniać jej występowania (tym samym przedłużyć nasze życie), aż w 80 procentach. Mając
w dzisiejszych czasach dostęp do wiedzy, doniesień naukowych, zaleceń Towarzystw Kardiologicznych, dietetyków  i im podobnych - bagatelizowanie wpływu diety na rozwój naszego organizmu jest ignorancją i nieodpowiedzialnością. W tej chwili sprawdź wskaźnik BMI (to szybka i wygodna metoda do sprawdzenia własnego wskaźnika masy ciała. Wzór do obliczenia BMI= masa ciała ( kg) : wzrost ( w metrach) do kwadratu. Istnieje w Internecie wiele bezpłatnych kalkulatorów, które BMI obliczą same za nas). Jeśli wynik jest ponad 25 – zacznij się odchudzać a gdy przekracza 30 zdecydowanie zredukuj masę ciała.  I to nie od jutra, od poniedziałku, od „pierwszego”. Masz jedno życie, dbaj o siebie zawsze, od teraz, już!

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zwiń

Nadciśnienie tętnicze

Nadciśnienie tętnicze jest chorobą, która zakrada się podstępnie. Zazwyczaj nie boli, aczkolwiek może objawiać się bólem głowy, uczuciem kołatania serca, uderzeń gorąca czy też zawrotami głowy.

Jest jedną z poważniejszych chorób układu krążenia. Aby lepiej poznać samą istotę schorzenia, na początek najlepiej zrozumieć czym tak na prawdę jest ciśnienie tętnicze krwi. To siła, z jaką krew działa na naczynia, w których płynie. Jego wartość oznaczamy dwiema liczbami, np. 120/80 mmHg. Pierwsza liczba odpowiada za ciśnienie skurczowe, które panuje w naczyniach w czasie skurczu serca. Druga natomiast za ciśnienie rozkurczowe, które panuje w naczyniach w czasie rozkurczu.

Nadciśnienie tętnicze – to stan długotrwale utrzymujących się wysokich wartości ciśnienia tętniczego. Można je rozpoznać na podstawie prostych pomiarów ciśnienia na ramieniu wykonywanych przez lekarza czy też pielęgniarkę. Jeśli wartości są wyższe bądź równe 140 mmHg dla ciśnienia skurczowego lub 90 mmHg dla ciśnienia rozkurczowego – lekarz rozpoznaje nadciśnienie tętnicze. Takie wyniki pozwalają rozpoznać chorobę u każdej osoby bez względu na wiek.

Oto kilka zasad dzięki którym wynik będzie dokładniejszy:

  • przed pomiarem odpocznij co najmniej 5 minut,
  • nie wykonuj pomiaru po intensywnym wysiłku,
  • na ok. 30 min przed pomiarem nie jedz obfitych posiłków, nie pij kawy ani alkoholu a także nie pal papierosów,
  • mierz ciśnienie w pozycji siedzącej lub leżącej.

Szacuje się, że w Polsce wśród dorosłych z nadciśnieniem tętniczym ma problemy około 1/3 Polaków, drugie tyle ma ciśnienie wysokie prawidłowe – co oznacza, że są szczególnie narażeni na rozwój choroby w przyszłości.

Najpopularniejszą przyczyną nadciśnienia jest tak zwane samoistne nadciśnienie tętnicze, czyli takie które nie ma jednej ściśle określonej przyczyny. Wynika ze skłonności genetycznych oraz niezdrowego trybu życia, w tym przede wszystkim palenia tytoniu, nadużywania alkoholu, nadmiernego spożycia soli i tłuszczów czy też stresu bądź otyłości. Jedną konkretną przyczynę choroby znajduje się u 5 pacjentów na 100. Rozpoznane jest wtedy wtórne nadciśnienie tętnicze. Przyczyny w tym przypadku to choroby nerek, choroby endokrynologiczne czy też stosowanie niektórych leków.

Nadciśnienie tętnicze jest chorobą, która zakrada się podstępnie. Zazwyczaj nie boli, aczkolwiek może objawiać się bólem głowy, uczuciem kołatania serca, uderzeń gorąca czy też zawrotami głowy.

Warunkiem koniecznym do prawidłowego leczenia nadciśnienia tętniczego jest zmiana stylu życia. Polega ona na przestrzeganiu kilku prostych zasad:

  • zaprzestanie palenia papierosów,
  • redukcja masy ciała,
  • redukcja nadmiernego spożycia alkoholu,
  • zwiększenie aktywności fizycznej,
  • ograniczenie spożycia soli kuchennej,
  • zwiększenie spożycia warzyw i owoców oraz zmniejszenie spożycia tłuszczów zwierzęcych.


Więcej informacji TUTAJ.

Zwiń

Nieprawidłowe odżywianie

Zdrowe odżywianie jest ważnym czynnikiem, który pozwala znacząco zredukować ryzyko chorób układu krążenia. Ludzie często mylą jednak zdrowe odżywianie z ograniczeniem jedzenia, co wiąże się z osłabieniem organizmu. Kluczem każdej profesjonalnej diety jest, aby dostarczyć do organizmu wszystkie składniki, które potrzebne mu są do prawidłowego funkcjonowania.

Bardzo istotnym elementem, który często jest pomijany w naszych codziennych posiłkach, są ryby morskie. Już nawet 2-3 porcje 100 gramowe tygodniowo są w stanie zwiększyć naszą odporność na choroby serca. Dodatkowo obniżą poziom trójglicerydów oraz wpłyną pozytywnie na ciśnienie tętnicze oraz krzepliwość krwi. Ryby są także bogatym źródłem witamin rozpuszczalnych w tłuszczach (A.D.E.K). Zalecane sposoby przyrządzania potraw z ryb to:

  • duszenie,
  • pieczenie,
  • gotowanie na parze,
  • grillowanie na grillu elektrycznym.

Nie poleca się smażenia ryb w głębokim tłuszczu oraz panierce.

Kolejną ważną częścią diety są owoce i warzywa. Codziennie powinniśmy spożywać co najmniej 400 – 500 gramów warzyw i owoców rozłożonych na 5 porcji. Owoce dostarczają błonnik oraz wiele składników mineralnych. Można je spożywać pod każdą postacią, najlepiej surowe. Dzięki nim nie zabraknie nam witamin C, E oraz kwasu foliowego. Wszystkie one chronią przed wystąpieniem chorób układu krążenia.

Dieta powinna być także bogata w błonnik pokarmowy. Zaleca się spożywanie ponad 25 gramów błonnika dziennie. Znajdziemy go w produktach zbożowych z pełnego przemiału, płatkach śniadaniowych, owocach i warzywach. Pokarmy te są zazwyczaj sycące i niskokaloryczne, co może pomóc w zmniejszeniu masy ciała. Istnieją 2 rodzaje błonnika:

  • błonnik rozpuszczalny – wyjątkowo ważny, pomaga w regulacji poziomu cukru oraz redukuje poziom cholesterolu we krwi. Znajdziemy go w owocach, warzywach, płatkach owsianych oraz fasoli,
  • błonnik nierozpuszczalny – wpływa korzystnie na pracę jelit, pomaga zapobiegać zaparciom. Znajduje się w: pieczywie pełnoziarnistym, kaszach, mące, pszennych płatkach śniadaniowych oraz otrębach.

Powinniśmy natomiast ograniczyć przede wszystkim: tłuszcze zwierzęce, sól oraz cukier. Sód kuchenna jest co prawda składnikiem odżywczym niezbędnym do prawidłowego funkcjonowania organizmu, jednak w polskiej kuchni używamy jej znacznie więcej, niż powinniśmy. Zaleca się, aby osoby dorosłe ograniczyły spożycie soli do 6 gramów (mała łyżka) na dzień. Sól w kuchni z powodzeniem możemy zastąpić ziołami, czosnkiem czy też sokiem z cytryny. Należy także ograniczyć spożycie produktów z dużą zawartością soli, takich jak:

  • ser żółty,
  • zupy i sosy z puszek,
  • produkty wędzone,
  • słone przekąski,
  • kostki rosołowe, wyciągi z mięsa i warzyw,
  • sosy sojowe.

Osoby otyłe i z nadwagą powinny zredukować, a najlepiej wyeliminować cukier w ogóle. Słodycze należy ograniczyć do trzech razy w tygodniu, zaś cukier jako dodatek do napojów nie częściej niż cztery razy dziennie.

Kolejna ważna kwestia, to pokarmy o dużej zawartości cholesterolu. Podwyższony poziom cholesterolu we krwi zwiększa ryzyko wystąpienia chorób serca. W związku z tym zaleca się ograniczenie ilości cholesterolu w diecie na mniej niż 300 mg na dzień. Pamiętajmy również, że spożywanie pokarmów bogatych w cholesterol (np. wątróbka, jaja, majonez, podroby itd.) często jest związane ze spożywaniem pokarmów bogatych w tłuszcze nasycone.

W diecie możemy spotkać się z czterema rodzajami tłuszczów:

  • tłuszcze nasycone – znajdują się głównie w produktach pochodzenia zwierzęcego.
  • W codziennej diecie powinny dostarczać mniej niż 10% energii,
  • tłuszcze wielonienasycone – spożywanie tego rodzaju tłuszczów zamiast nasyconych pomaga w obniżeniu poziomu cholesterolu. Powinny dostarczać 4-7% energii dziennie,
  • tłuszcze jednonienasycone – stosowanie ich w diecie zamiast tłuszczów nasyconych jest korzystne, gdyż pomagają one obniżyć cholesterol we krwi. Powinny stanowić 10-15% podaży energii,
  • tłuszcze zawierające kwasy „trans” – mogą podwyższać poziom cholesterolu we krwi.
  • Spożycie powinno być bardzo ograniczone – 2% całkowitej energii.

Aby zmniejszyć ogólne spożycie tłuszczów, powinniśmy przede wszystkim wyrzucić patelnię do smażenia na głębokim oleju... W trakcie gotowania należy unikać lub ograniczać dodawanie tłuszczu. Pieczywo powinniśmy smarować cienką warstwą margaryny lub masła. Z kolei ryby i chudy drób powinniśmy jeść co najmniej dwa razy w tygodniu. Z całą pewnością należy unikać fast food'ów oraz przekąsek bogatych w tłuszcz (chipsy, ciastka, czekolada).

Najważniejsze zasady diety to:

  • kontroluj swoją masę ciała i pamiętaj o utrzymaniu jej na odpowiednim poziomie,
  • dołącz do diety tłuste ryby morskie co najmniej 2 razy w tygodniu,
  • codziennie jedz kilka porcji warzyw i owoców,
  • tłuszcze nasycone zastąp jednonienasyconymi oraz wielonienasyconymi,
  • zamiast soli używaj zioła,
  • unikaj nadmiernego spożycia cukru,
  • kontroluj spożycie alkoholu.

Więcej informacji TUTAJ.

Zwiń

O cholesterol

O chole…sterol!

„Byłam sobie zrobić badania, tak wiesz – profilaktycznie tylko, z okazji 31 urodzin. Czuję się generalnie świetnie. Nic mnie nie boli, jestem szczupła i wszystkie wyniki mam w normie – tylko mam podwyższony cholesterol, ale jak reszta ok, to chyba nic mi nie jest, prawda?” – ostatnio spytała się mnie przyjaciółka. Niestety, takie myślenie może nam mocno zaszkodzić. Podwyższony cholesterol jest ogniwem zapalnym do przyspieszonego rozwoju miażdżycy a ona prowadzi do choroby niedokrwiennej serca, udarów mózgu a nawet przedwczesnej śmierci (w wyniku zawału serca). Podwyższony cholesterol nie jest udręką jedynie osób otyłych, schorowanych czy starszych – każdy z nas powinien go badać ale także wiedzieć jaka jest jego rola. Bo nie taki diabeł straszny jak go malują - cholesterol sam w sobie nie jest niebezpieczny – niepokoić powinien nas dopiero jego nadmiar.

Cholesterol w każdym z nas

Cholesterol, mimo częstego demonizowania go w mediach i artykułach medycznych pełni także szereg pożytecznych funkcji i jest człowiekowi niezbędny do prawidłowego funkcjonowania – wchodzi w skład błon większości komórek, uczestniczy w produkcji niektórych hormonów i kwasów żółciowych, odgrywa rolę w pracy mózgu, jest także niezbędny w wytwarzaniu ważnej dla nas witaminy D. Około 80% ogółu cholesterolu nasz organizm wytwarza sobie sam, resztę dostarczamy z jedzeniem (dieta, która podwyższa cholesterol jest bogata w tłuszcze pochodzenia zwierzęcego (nasycone kwasy tłuszczowe, tłuszcze trans) oraz proste cukry). Należy go utrzymywać zawsze na zalecanym poziomie.

Czym jest cholesterol?

Cholesterol to substancja tłuszczowa, która jak wszystkie tłuszcze – nie rozpuszcza się i nie łączy się z wodą. We krwi krąży on zatem jako malutkie kuleczki tłuszczu obtoczone białkami, które produkuje wątroba – tworząc wspólnie tzw. lipoproteiny (tłuszcze to lipidy, białka proteiny). Cząsteczki te nie są takie same, różnią się między sobą i w zależności od tego w jakich lipoproteinach jest przenoszony cholesterol rozróżniamy dwa jego rodzaje a mówiąc bardziej medycznie - dwie jego frakcje: LDL (zły cholesterol) i HDL (dobry cholesterol).

LDL (ang. low density lipoproteins )– to lipoproteiny, które zawierają dużo cholesterolu o małej gęstości w cienkiej białkowej otoczce. Cholesterol ten z łatwością przenika do krwioobiegu, dostarczając do komórek tyle cholesterolu ile potrzebują. Niestety jego nadmiar stopniowo odkłada się w naszych naczyniach krwionośnych i w efekcie przybiera postać miażdżycowych blaszek, przez co tętnice stają się kruche, zwężają się, są mniej elastyczne i utrudniają tym samym przepływ krwi do komórek (a wraz z nią dociera do nich mniej tlenu i substancji odżywczych). Gdy blaszka miażdżycowa zamknie naczynie/ naczynia w sercu – dochodzi do jego zawału. Zdecydowanie im mniej cholesterolu frakcji LDL jest we krwi tym zdrowiej dla naszego serca i mózgu.

 

HDL (ang. high density lipoproteins) – to te lipoproteiny, które zawierają mniej cholesterolu
i więcej białka. Dodatkowo sam cholesterol ma w nich znacznie większą gęstość niż w LDL. Cholesterol w HDL także przenika do ścian tętnic, jednak się w nich nie odkłada a wręcz zbiera
z nich część zalegającego cholesterolu i przetransportowuje go z powrotem do wątroby. Tam tworzą się z niego kolejne lipoproteiny, lub jest wydalony z organizmu z kwasami żółciowymi. Cholesterol frakcji HDL zatem obniża stężenie złego cholesterolu w organizmie i im więcej go we krwi, tym mniejsze ryzyko chorób sercowo- naczyniowych.

Jak się badać?

Lepiej zapobiegać niż leczyć, to wie każdy z nas. Powinniśmy się badać, by w momencie zauważenia problemu z cholesterolem – zmienić nawyki żywieniowe (stosować właściwą dietę bogatą w błonnik), wprowadzić do naszego życia częstszą aktywność fizyczną, rzucić palenie i badać się jeszcze częściej– po prostu o siebie zadbać. Czasami wymagane jest zażywanie odpowiednich leków. Badanie cholesterolu powinny wykonywać nawet osoby zdrowe – powyżej 30 roku życia minimum raz na 3 lata (w przypadku wyników w normie), powyżej 50 roku życia raz na rok – tak samo mężczyźni jak i kobiety. Samo badanie trwa kilka minut i polega na pobraniu niewielkiej ilości krwi żylnej (można je wykonać przy okazji rutynowej morfologii). Cholesterol badamy na czczo (w ciągu 14 godzin przed badaniem nie należy przyjmować pokarmów ani płynów – poza wodą, w ciągu 48 godzin przed badaniem nie wolno pić alkoholu). Warto zbadać sobie od razu cały tzw. PROFIL LIPIDOWY, tj: cholesterol całkowity, HDL, LDL i trójglicerydy ( inna postać tłuszczu w organizmie, która także może doprowadzić do miażdżycy). Wyniku profilu lipidowego najlepiej omówić z lekarzem – on wyjaśni nam, czy znajdujemy się w grupie ryzyka chorób układu krążenia i ewentualnie zaleci dalsze działania.

 

 

 

 

 

Zwiń

Otyłość

Z raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO)* wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat w Polsce trzykrotnie wzrosła liczba dzieci z nadwagą. Skala problemu narasta w zastraszającym tempie. Odsetek dzieci i młodzieży z nadwagą wynosi niemal 16%, a w przypadku dorosłych, aż co drugi Polak walczy z nadmiarem kilogramów.

Otyłość sama w sobie jest procesem chorobowym, który polega na magazynowaniu w organizmie nadmiernej ilości tłuszczu. Gdy dostarczanie energii w pożywieniu przekracza zapotrzebowanie organizmu, dochodzi do zwiększenia masy ciała.

Aby dowiedzieć się czy nasza waga jest prawidłowa, najlepiej posłużyć się wskaźnikiem masy ciała, czyli tzw. BMI (Body Mass Index). Sposób obliczenia nie jest trudnym równaniem, więc każdy może bez problemu dokonać tego samodzielnie, nie wychodząc z domu. Wzór na BMI wygląda następująco:

Jak interpretować wynik?

  • < 16,0 – wygłodzenie,
  • 16,0–16,99 – wychudzenie (spowodowane często przez ciężką chorobę lub anoreksję),
  • 17,0–18,49 – niedowaga,
  • 18,5–24,99 – wartość prawidłowa,
  • 25,0–29,99 – nadwaga,
  • 30,0–34,99 – I stopień otyłości,
  • 35,0–39,99 – II stopień otyłości (otyłość kliniczna),
  • ≥ 40,0 – III stopień otyłości (otyłość skrajna).

Nieprawidłowe rozmieszczenie tkanki tłuszczowej w organizmie ma wpływ na ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia, takich jak otyłość brzuszna. Polega ona na występowaniu dużej ilości tłuszczu w okolicy brzucha.

Z otyłością wiążą się bardzo poważne konsekwencje. Następstwami mogą być choroby układu krążenia oraz cukrzyca typu 2. Wzrost masy ciała sprzyja rozwojowi i nasileniu zaburzeń lipidowych oraz nadciśnienia tętniczego. Zwiększa się także ryzyko tworzenia zakrzepów w naczyniach.

Aby zapobiegać chorobom układu krążenia u osób z nadwagą i otyłością, najlepiej jest dążyć do zmniejszenia masy ciała. Docelowo należy uzyskać BMI poniżej wartości 25. Obwód w pasie u kobiet powinien wynosić poniżej 80 cm, a u mężczyzn poniżej 94 cm.

W celu redukcji masy ciała należy zmniejszyć spożycie kalorii oraz zwiększyć codzienną aktywność fizyczną.

Więcej informacji TUTAJ.

----
* Źródło: http://www.poradnikzdrowie.pl/ciaza-i-macierzynstwo/zdrowie-dziecka/otylosc-u-dzieci-tragiczne-statystyki-ile-jest-w-polsce-dzieci-z-nadwaga-i-otyloscia_40927.html

Zwiń

Palenie papierosów

Palenie papierosów nie jest co prawda samo w sobie chorobą układu krążenia, nie zmienia to jednak faktu, że jest równie groźne. Według profesora Witolda Zatońskiego* statystycznie w Polsce pali prawie co trzeci dorosły mężczyzna oraz co czwarta dorosła kobieta. A to oznacza, że pali od około dziewięciu do dziesięciu milionów Polaków.

Większość pali codziennie, a tylko 2-3 % pali okazjonalnie. Biorąc pod uwagę ryzyko jakie związane jest z paleniem papierosów, wyniki te potrafią szokować. Pytanie brzmi, jakie konsekwencje tak naprawdę grożą palaczom?

Paląc papierosy musimy zdawać sobie sprawę, że narażamy się na zwiększone ryzyko takich chorób, jak:

  • choroby układu krążenia, takie jak zawał serca, udar mózgu czy też choroba niedokrwienna kończyn dolnych. Aż 20% zgonów z powodu chorób układu krążenia spowodowanych jest paleniem,
  • nowotwory złośliwe, m.in.: rak płuc, jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, trzustki, pęcherza moczowego i nerek. Aż 30% zgonów z powodu nowotworów spowodowanych jest paleniem,
  • choroby zakrzepowo-zatorowej,
  • chorób płuc takich jak przewlekła obturacyjna choroba płuc,
  • choroby wrzodowej.


Biorąc pod uwagę wszystkie konsekwencje, warto poważnie zastanowić się nie tylko nad redukcją, ale przede wszystkim nad rzuceniem palenia. Nie ważne ile lat ktoś palił, korzyści z jego zaprzestania zawsze są istotne. Nawet po roku abstynencji od nikotyny ryzyko zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca jest o 50% niższe niż u osoby nie mogącej zerwać z nałogiem.

Warto przy okazji pamiętać, że bierne palenie potrafi być również szkodliwe. Do 8% wszystkich zgonów związanych z paleniem papierosów jest wynikiem biernej ekspozycji na dym tytoniowy. Pomijając zatem fakt, że trujemy samych siebie, warto zwrócić uwagę na to, iż szkodzimy zdrowiu osób wokół nas.

Rzucając palenie odciążamy wreszcie własny portfel. Zakładając, że ktoś pali jedną paczkę dziennie, która kosztuje 10 zł, to w ciągu 20 lat na papierosy kwota wydana na papierosy wyniesie 72 tys. złotych!

Wiele osób wstrzymuje się od rzucenia palenia z obawy, że przytyje. Według danych statystycznych spośród osób które rzuciły palenie wynika, że:

  • 1/3 utrzymuje swoją wagę,
  • 1/3 przybiera na wadze zwykle ok. 5 kg,
  • 1/3 szczupleje dzięki zaleconej w terapii odwykowej diecie i ćwiczeniom fizycznym.

Warto zatem pomyśleć przy rzucaniu palenia, aby zmienić sposób odżywania na zdrowszy oraz ćwiczyć regularnie.

Innym powodem, dla którego przeciągamy w czasie rzucenie palenia, jest po prostu brak wiedzy. Od czego zacząć albo jak przetrwać trudne chwile? Oto kilka porad, które mogą znacznie ułatwić podjęcie tej trudnej decyzji:

  • nastaw się pozytywnie do rzucenia palenia, nie traktuj tego jako kary,
  • spisz wszystkie powody dla których chcesz przestać palić,
  • ustal konkretny termin rzucenia nałogu,
  • przygotowania fizyczne – lekkie ćwiczenia, picie więcej płynów oraz wypoczynek,
  • naucz się sprawiać sobie jakieś przyjemności,
  • pozbądź się popielniczki i zapalniczki.


W trakcie rzucania nałogu można trafić na trudne chwile. Jak je przetrwać?

  • pij dużo płynów (6-8 szklanek dziennie),
  • umyj twarz zimną wodą,
  • otwórz okno, zrób kilka ćwiczeń fizycznych,
  • wypij szklankę ciepłego mleka,
  • żuj miętową gumę,
  • idź na spacer,
  • w razie ciężkiego odwyku, zawsze możesz skorzystać z preparatów zawierających nikotynę w postaci gum do żucia lub plastrów. Równie pomocne okażą się tabletki zawierające bupropion.

Więcej informacji TUTAJ.


----
* Źródło: http://www.mp.pl/poz/psychiatria/ekspert/wywiady/show.html?id=89336

Palenie papierosów nie jest co prawda samo w sobie chorobą układu krążenia, nie zmienia to jednak faktu, że jest równie groźne.  Według profesora Witolda Zatońskiego* statystycznie w Polsce pali prawie co trzeci dorosły mężczyzna oraz co czwarta dorosła kobieta. A to oznacza, że pali od około dziewięciu do dziesięciu milionów Polaków.

Większość pali codziennie, a tylko 2-3 % pali okazjonalnie. Biorąc pod uwagę ryzyko jakie związane jest z paleniem papierosów, wyniki te potrafią szokować. Pytanie brzmi, jakie konsekwencje tak naprawdę grożą palaczom?

Paląc papierosy musimy zdawać sobie sprawę, że narażamy się na zwiększone ryzyko takich chorób, jak:

·         choroby układu krążenia, takie jak zawał serca, udar mózgu czy też choroba niedokrwienna kończyn dolnych. Aż 20 % zgonów z powodu chorób układu krążenia spowodowanych jest paleniem,

·         nowotworów złośliwych takich jak: rak płuc, raka jamy ustnej, gardła, krtani, przełyku, trzustki, pęcherza moczowego i nerek. Aż 30 % zgonów z powodu nowotworów spowodowanych jest paleniem,

·         choroby zakrzepowo-zatorowej

·         chorób płuc takich jak przewlekła obturacyjna choroba płuc,

·         choroby wrzodowej.

Biorąc pod uwagę wszystkie konsekwencje, warto zastanowić się nad ewentualnym rzuceniem palenia. Nie ważne ile lat ktoś palił, korzyści z jego zaprzestania zawsze są istotne. Nawet po roku abstynencji od nikotyny ryzyko zgonu z powodu choroby niedokrwiennej serca jest o 50 % niższe niż u osoby nie mogącej zerwać z nałogiem.

                Warto przy okazji pamiętać, że bierne palenie potrafi być również szkodliwe. Do 8% wszystkich zgonów związanych z paleniem papierosów jest wynikiem biernej ekspozycji na dym tytoniowy. Pomijając zatem fakt, że trujemy samych siebie, warto zwrócić uwagę na to, iż szkodzimy zdrowiu osób wokół nas.

                Rzucając palenie odciążamy wreszcie własny portfel. Zakładając, że ktoś pali jedną paczkę dziennie, która kosztuje 10 zł, to w ciągu 20 lat na papierosy kwota wydana na papierosy wyniesie  72 tys.  złotych!

Wiele osób wstrzymuje się od rzucenia palenia z obawy, że przytyje. Według danych statystycznych spośród osób które rzuciły palenie wynika, że:

·         1/3 utrzymuje swoją wagę,

·         1/3 przybiera na wadze zwykle ok. 5 kg,

·         1/3 szczupleje dzięki zaleconej w terapii odwykowej diecie i ćwiczeniom fizycznym.

Warto zatem pomyśleć przy rzucaniu palenia, aby zmienić sposób odżywania na zdrowszy oraz ćwiczyć regularnie.

 

                Innym powodem, dla którego przeciągamy w czasie rzucenie palenia, jest po prostu brak wiedzy. Od czego zacząć albo jak przetrwać trudne chwile? Oto kilka porad, które mogą znacznie ułatwić podjęcie tej trudnej decyzji:

·         nastaw się pozytywnie do rzucenia palenia, nie traktuj tego jako kary,

·         spisz wszystkie powody dla których chcesz przestać palić,

·         ustal konkretny termin rzucenia nałogu,

·         przygotowania fizyczne – lekkie ćwiczenia, picie więcej płynów oraz wypoczynek,

·         naucz się sprawiać sobie jakieś przyjemności,

·         pozbądź się popielniczki i zapalniczki.

W trakcie rzucania nałogu można trafić na trudne chwile. Jak je przetrwać?

·         pij dużo płynów (6-8 szklanek dziennie),

·         umyj twarz zimną wodą,

·         otwórz okno, zrób kilka ćwiczeń fizycznych,

·         wypij szklankę ciepłego mleka,

·         żuj miętową gumę,

·         idź na spacer,

·         w razie ciężkiego odwyku, zawsze możesz skorzystać z preparatów zawierających nikotynę w postaci gum do żucia lub plastrów. Równie pomocne okażą się tabletki zawierające bupropion.

 

Więcej na stronie: http://www.pfp.edu.pl/index.php?id=paleniepapierosow

----

* Źródło: http://www.mp.pl/poz/psychiatria/ekspert/wywiady/show.html?id=89336

Zwiń

Serce

Serce – ciekawostki, co dla nas robi,  jak wygląda?

W okresie walentynek pewien kardiochirurg pragnął sprawić niespodziankę swojej żonie. Po wejściu do sklepiku z bibelotami, poprosił sprzedawczynię:

-          Chciałbym zakupić te dużą, latającą czerwoną pupę – stwierdził.

-          Ależ proszę Pana! To serce! To balon w kształcie serduszka/

-          Cóż mi tu Pani plecie. Od 20 lat operuję, leczę i oglądam ten organ. Z pewnością mogę stwierdzić, że tak serce nie wygląda. Poproszę zatem tę pupę.

Faktycznie symbol serca nie przypomina kształtem tego ludzkiego. Niektórzy twierdzą, że kształt nawiązuje bardziej do serca krowy (które to było częściej oglądane przez ludzi w przeszłości od serca ludzkiego), choć podobieństwo jest wciąż niewielkie…

Serce ludzkie to nieregularny stożek, ułożony skośnie, nieco pochylony.  W obrębie tego stożka można wyróżnić podstawę serca ( zwróconą ku górze)  i jego wierzchołek zwany koniuszkiem ( zwrócony ku dołowi i w lewą stronę).  W okolicy podstawy serca widać aortę, pień płucny i wychodzące z serca żyły. Serce jest osadzone w worku osierdziowym, czyli podwójnej błonie śluzowej okalającej serce. Większość serca leży po stronie lewej a 1/3 po stronie prawej od linii pośrodkowej.

Każdy posiada serce, bez niego nie da się żyć.

Choć pamiętamy o serduszkach w walentynki, bardzo często nie doceniamy ich na co dzień – może dlatego, że serc nie widać... Warto zaznaczyć, że serce to jeden z pierwszych organów, które kształtują się u człowieka. Serce zaczyna się tworzyć u zarodka w okolicach 3 tygodnia ciąży i wykonuje ciężką pracę przez całe nasze życie.  Co ciekawe serce wytwarza się przed mózgiem, czy układem nerwowym. U noworodka serce waży około 20 gram – tyle co np. 1 truskawka lub jedno winogrono a bije z częstotliwością aż 120-160 uderzeń na minutę. Serce razem z człowiekiem rośnie i … zwalnia. Wielkość serca można porównać do zaciśniętej pięści, przeciętne serce osiąga wagę 1/200 wagi ciała. U dorosłej kobiety serce waży 220- 280 gram, u mężczyzny około 300 – 350 gr. W spoczynku uderza około 72 razy na minutę.

Serce jest czterodzielne

Człowiek ma serce czterodzielne – czyli jest ono podzielone wewnątrz na dwa przedsionki i dwie komory. By krew się w sercu nie mieszała znajdują się w nim także 4 zastawki: trojdzielna ( przedsionkowo-komorowa prawa), dwudzielna ( przedsionkowo-komorowa lewa, zwana także mitralną) oraz 2 zastawki półksiężycowate – aorty i pnia płucnego. Przedsionki i komory na przemian się kurczą i rozkurczają ( ze skurczem przedsionków następuje rozkurcz komór i odwrotnie). Krew jest wraz ze skurczem wypychana do tętnicy głównej – aorty a stamtąd mniejszymi tętnicami płynie dalej. Na końcu tej drogi znajdują się naczynia włosowate- to one są najmniejszymi alejkami, przez które krew ( a wraz z nią tlen i inne życiodajne składniki odżywcze) trafia do komórek i innych organów.

Lekarze często określają serce jako wielką pompę, która nigdy nie odpoczywa. Sprawne funkcjonowanie tej „pompy” pozwala na sprawne funkcjonowanie całego organizmu.  Utrzymanie naszego serce w dobrej kondycji przez całe nasze życie to nie lada wyzwanie.

Serce jest najciężej pracującym mięśniem naszego ciała.

Nasze serce wykonuje niezwykłą pracę każdego dnia, w ciągu doby kurczy się około 100 000 razy,  przepompowuje ponad 7 000 litrów krwi ( w ciągu 1 minuty serce przepompowuje około 5-6 litrów krwi). Podczas jednego skurczu serca, około 60-70 ml krwi trafia do aorty. Wykonuje ono ciężką pracę –skurcz serca można porównać do bardzo mocnego ściśnięcia jedną ręką piłki tenisowej. Serce nieustannie się kurczy i rozkurcza, średnio około 60 – 70 razy na minutę, choć by nadążać za potrzebami naszego organizmu ta wartość może dobić do nawet 200 uderzeń na minutę. Ponoć energia wytworzona przez całe życie przez ten jeden organ pozwoliłaby przejechać dystans między Ziemią a księżycem.

Zaprogramowane na 120 lat

Dotychczas nie utworzono skutecznego sztucznego serca, które na stałe mogłoby zastąpić ludzki organ. Wciąż jedyną alternatywą są przeszczepy serca od innych dawców. Podobno nasze serca są stworzone na 100- 120 lat pracy, jednak to wciąż choroby serca i układu krążenia są główną przyczyną zgonów Polaków. Utrzymanie serca w dobrej formie jest uzależnione od dobrej diety, ruchu, braku nałogów, ograniczenia stresu. Czy to tak wiele? Warto także raz na jakiś czas robić sobie podstawowe badania – jak np. pomiar ciśnienia, określenie poziomu cholesterolu we krwi. Już nam to pozwoli określić, czy jesteśmy narażeni na chorobę serca. Zwykle o sercu niestety zapominamy, przypominając sobie  o nim dopiero w momencie wystąpienia pierwszych objawów poważnej choroby. Nie dopuszczajmy do takiego obrotu sprawy.

 

Zwiń

Smog

W najbliższym tygodniu w Katowicach obędzie wielkie wydarzenie – 24. Konferencja Stron Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie Zmian Klimatu (COP24). Szczyty Klimatyczne ONZ to globalne konferencje, podczas których są negocjowane działania na rzecz polityki klimatycznej. W Polce odbędą się już po raz trzeci ( wcześniej gospodarzami były Poznań i Warszawa). W wydarzeniu uczestniczyć ma około 20 tysięcy osób ze 190 krajów, w tym: politycy, reprezentanci organizacji pozarządowych oraz strefy biznesu
i środowisk naukowych. Miasto jest już praktycznie gotowe na przyjęcie gości – zostały pozamykane niektóre ulice i place, trwają ostateczne szlify, tymczasem…

…w zeszły weekend po raz kolejny  na Śląsku zostały przekroczone wszelkie normy dotyczące jakości powietrza. Czym jest smog i jak wpływa on na nasze zdrowie?

Samo słowo smog to językowy zlepek dwóch angielskich słów: smoke (dym) oraz fog (mgła). Obecnie, w Polsce głównym źródłem zanieczyszczenia powietrza (szacuje się tu około 60%) znajduje się w tzw. niskiej emisji, czyli tej która znajduje się do około 40 metrów nad powierzchnią ziemi. To innymi słowy emisja komunikacyjna, emisja szkodliwych gazów i pyłów pochodząca z węglowych kotłowni, domowych pieców grzewczych – szczególnie starego typu, w których spalanie węgla odbywa się w sposób nieefektywny, najczęściej tanim węglem ( o niskich parametrach grzewczych i o złej charakterystyce). Smog to zauważalny gołym okiem efekt będący potwierdzeniem występowania na danym obszarze niskiej emisji, jednak by powstał z niej smog muszą być zachowane na danym obszarze konkretne warunki atmosferyczne – brak wiatru i duża wilgotność powietrza.

Zanieczyszczenie powietrza to niestety główna środowiskowa przyczyna zgonów w Unii Europejskiej. Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia z 2016 roku 36 spośród 50 najbardziej zanieczyszczonych miast UE leży właśnie w Polsce. Na łamach medycznych czasopism krajowych i międzynarodowych szeroko komentowany jest wpływ cząsteczek PM 2,5 na układ krążenia (warto przypomnieć, że następstwa chorób krążenia najczęstsza przyczyna śmierci na świecie oraz w Polsce). Szacuje się, że smog przyczynia się do śmierci 44 tysięcy Polaków rocznie.

 

Jak się chronić? W obecnych czasach mamy wiele narzędzi do kontrolowanie jakości powietrza. Prócz informacji, które znajdziemy na stronach internetowych, czy miejskich tablicach informacyjnych,  są dostępne aplikacje na komórki informujące nas każdorazowo o przekroczeniu dopuszczalnych limitów szkodliwych substancji w powietrzu. W przypadku informacji i alertów o dużym smogu nie należy wychodzić z domów i zaleca się zamknięcie okiennic - szczególnie dotyczy to osób z grupy największego ryzyka – dzieci, seniorów i kobiet w ciąży. W przypadku wysiłku fizycznego na dworze zaleca się używać maseczek antysmogowych, jednak warto się upewnić że są one atestowane i wykonane z odpowiednich materiałów. Ostatnio reklamowane są szeroko oczyszczacze powietrza, działające w trybie ciągłym wewnątrz pomieszczeń. Jednak warto pochylić się – podobnie jak w przypadku maseczek antysmogowych – nad ich atestami, jakością, oczyszczanym przez nie metrażem powierzchni i zastosowanymi w  nich filtrami. Niezwykle ważne jest także, by osoby chorujące – np. na astmę, zapalenie oskrzeli lub skoki ciśnienia tętniczego były w okresie dużych zanieczyszczeń zaopatrzone w odpowiednie leki.

Uchwalane są kolejne ustawy antysmogowe i programy dotyczące jakości powietrza w Polsce, dotyczące jakości spalanych paliw i odpadów. Nad Śląskiem latają już drony, które dostarczają informacji o jakości powietrza a także namierzają miejsca, z których pochodzą zanieczyszczenia. Jednak każdy z nas powinien zastanowić się, co może w tej materii zrobić. Czas na odważne i potrzebne społecznie decyzje. Miejmy nadzieję, że najbliższy szczyt klimatyczny nie pominie tych kwestii i zobaczymy jego realny efekt już w najbliższej przyszłości.

 

 

Zwiń

Sport

Znajomy kocha latem korty, jednak ostatnio narzekał na ból w okolicach łokcia -  tydzień temu zdiagnozowano u niego „łokieć tenisisty”.  Koleżanka rozpoczęła przygodę z cross-fitem – naciągnięcia stawów to u niej norma od czasu, gdy trenuje. Szef zimą przy upadku narciarskim złamał rękę, a wujek jadąc na rowerze z górki upadł, skręcił kostkę i miał wiele innych stłuczeń i otwarć. Czołowy propagator joggingu w latach 90 XX w. – Bill Clinton zdrowiem też się nie może pochwalić ( choć akurat on – co trzeba szczerze przyznać kocha fast foody i amerykańskie tłuste steki)… Czy aby na pewno sport to zdrowie? A może – jak mówiła zawsze moja mama – sport to mord? Sport z pewnością może być lekarstwem na wiele schorzeń, jednak jedynie wówczas gdy jest odpowiednio dawkowany, regularny i dopasowany do naszego wieku, płci i możliwości. Jeśli aktywność fizyczna jest niewłaściwa, zbyt obciążająca, nagła i nadto intensywna – może faktycznie przynieść więcej szkody niż pożytku. Najważniejsza jest rozwaga.

 

Warto pamiętać, że dzięki aktywności fizycznej możemy zmniejszyć ryzyko rozwoju chorób układu krążenia.

Jeśli założymy,  jak powszechnie się uważa - że w sercu tlą się uczucia ( co nie jest prawdą oczywiście, za uczucia odpowiada całkiem inny narząd), to z pewnością możemy stwierdzić, że serce kocha aktywność i wysiłek fizyczny. Zarówno serce ludzkie, jak i układ krwionośny są świetnie przystosowane do ruchu. Ruch w połączeniu ze zbilansowaną, zdrową dietą to najwspanialsze co możemy podarować naszemu organizmowi. Podczas wysiłku fizycznego ilość krwi, która przepływa przez serce wzrasta nawet 4-krotnie. Regularny wysiłek aerobowy ( tzw. treningu typu cardio, czy inaczej trening dynamiczno - wytrzymałościowy) wpływa na udrożnienie naczyń krwionośnych, co zbawiennie wpływa na serce – a więc i na cały nasz organizm.

 

Jestem po 40 roku życia, mam nadwagę, nigdy nie ćwiczyłem…

Jeśli nigdy nie było Ci ze sportem po drodze, to postaraj się na początek zachować umiarkowaną aktywność fizyczną w ciągu dnia – wybierz spacer i komunikację miejską zamiast jazdy autem, pospaceruj z psem, umyj mieszkanie/auto, wejdź po schodach zamiast korzystać z windy.  Gdy już te czynności sprawią Ci przyjemność – to z odpowiedzialnością przygotuj się do dalszych ćwiczeń. Udaj się do lekarza, sprawdź czy Twoje serce jest gotowe na większy wysiłek ( zrób badania – morfologia krwi, poziom cukru i lipidów oraz kreatyniny; w razie potrzeby (np. przy dużej otyłości, lub innych predyspozycjach) nieinwazyjne badanie kardiologiczne – test wysiłkowy, UKG, badanie holterowskie).  Warto zauważyć, że specjaliści z Towarzystw Kardiologicznych wskazują na konieczność regularnej aktywności wszystkim pacjentom, więc i choroby serca nie są przeciwskazaniem do uprawiania sportu. Osoby zdrowe powinny ćwiczyć przez większość dni tygodnia, przy czym każda sesja aktywności powinna trwać minimum 10 minut. U osób z objawową chorobą układu krążenia jak i u osób z licznymi obciążeniami nadal istnieje konieczność ćwiczeń- jednak częstość, intensywność i czas trwania wysiłku powinien być uzależniony od stanu klinicznego pacjenta.  Nawet te osoby, które nie mogą intensywnie ćwiczyć odnoszą istotne korzyści kliniczne z ćwiczeń o niewielkiej intensywności. Lekarz z pewnością powiadomi nas, jaki wysiłek będzie dla nas najkorzystniejszy.

 

 

Aktywność fizyczna nie powinna być nagła, dynamiczna – nagłe zrywy do sportu to nie sztuka.

Wysiłek fizyczny nie powinien być „weekendowy”, powinien być umiarkowany i regularny. Najkorzystniejszy puls przy wysiłku to około 130 uderzeń/ minutę – bardzo korzystne są szybkie marsze, modny ostatnio nordic walking ( chód z kijkami), pływanie czy rekreacyjna jazda na rowerze. Wystarczy pół godzinny dziennie, by nasze serce „czuło się lepiej”. Motywacji można sobie dodawać w różny sposób -  czy to przez powszechnie znane aplikacje – które zapisują postępy naszego wysiłku, pokazują ile kroków wykonałem, ile spaliłem kalorii, czy też poprzez najzwyklejsze umówienie się ze znajomym, sąsiadkom, przyjacielem. Znacznie ciężej odmówić sobie godziny basenu, czy spaceru, gdy wiemy że ktoś na nas czeka. Ustalenie konkretnego dnia i godziny na aktywność także sprzyja jej regularności, nie mówiąc już o zwyczajnym poczuciu dyscypliny.

 

Sama aktywność fizyczna to połowa drogi do sukcesu.

Wykonywanie ćwiczeń nie uchroni nas przed otyłością, często też nie pozwala schudnąć. Niestety im częściej i im więcej wykonujemy sportów, tym większy mamy apetyt i tym więcej kalorii spożywamy. Widać to choćby na przykładzie Stanów Zjednoczonych, gdzie kult sportu jest ogromny – ćwiczą dzieci, nastolatkowie, osoby w średnim wieku jak i osoby starsze a jednak otyłość w społeczeństwie jest tam wciąż wielkim, rosnącym problemem. Przestrzeganie odpowiedniej diety połączone z wysiłkiem fizycznym – choćby umiarkowanym, jak np. spacer, daje znacznie lepsze efekty niż nagłe, ostre treningi, po których zjadamy kolejną kromkę chleba z masłem, no bo „zasłużyliśmy”. Pamiętajmy, że znacznie łatwiej spożyć wraz z pożywieniem 1000 kcal mniej, niż je spalić podczas treningu.

 

Ćwiczenia fizyczne korzystnie wpływają na zdrowie oraz obniżają ryzyko, lub też spowalniają niektóre choroby – także te związane z późniejszym wiekiem. Wielu zagranicznych badaczy – jak choćby w Niemczech, czy Kanadzie – prócz poprawy wydolności całego organizmu wykazuje,  że osoby aktywne mają mniejsze zagrożenie na wykształcanie się zaburzeń poznawczych na starość. Nie można zapominać, że sport często wciąga, odstresowywuje, daje nam poczucie spełnienia, zwiększa odporność, a co najważniejsze wspomaga w pracy nasze serce i regeneruje nasze ciało.

 

 

 

Zwiń

Stres

Kolejnym czynnikiem ryzyka chorób układu krążenia jest stres. Towarzyszy nam niemal każdego dnia zarówno w pracy, jak i życiu osobistym. Stres związany z pracą stanowi drugi najczęściej zgłaszany problem zdrowotny związany z pracą w Europie*. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) ostrzega, że stres to najbardziej szkodliwy czynnik zagrażający zdrowiu współczesnego człowieka. Ale czym tak naprawdę jest stres?

Każda nowa, ważna sytuacja w życiu (miła bądź nie) wywołuje u nas specyficzną reakcję. Sprawia, że nasze życie nie jest monotonne i nudne. Jeśli jednak jest ich za dużo i nie radzimy sobie z nimi efektywnie, mogą prowadzić do złego samopoczucia. Według psychologów stres to wszystkie nowe sytuacje, które zdarzają się codziennie.

Główne przyczyny stresu to:

  • sytuacje zagrażające zdrowiu i życiu (nagły wypadek, choroba),
  • strach przed czymś, utrata kontroli (egzamin, nowe obowiązki),
  • hałas, tłok, zanieczyszczone środowisko,
  • zmęczenie i wyczerpanie.

Gdy odczuwamy stres, nasz organizm uruchamia rekacje obronną. Polega ona na przygotowaniu nas do walki lub ucieczki. W przypadku nagłego zagrożenia możemy zanotować takie zmiany jak:

  • przypływ adrenaliny,
  • przyśpieszenie tętna,
  • wzrost napięcia mięśniowego,
  • przyspieszony oddech,
  • gęsia skórka.

Warto także poruszyć kwestie jak działa adrenalina. Substancją odpowiedzialną za aktywację rezerw organizmu w sytuacjach stresowych jest hormon produkowany w korze nadnercza, który zwany jest adrenaliną. Dzięki niej mogą wystąpić:

Efekty korzystne:

  • natychmiastowy dostęp do rezerw energetycznych organizmu,
  • kierowanie krwi do ważnych narządów,
  • poprawa wydajności i efektywności pracy,
  • umożliwianie intensywnego wysiłku w krótkim czasie.

Efekty niepożądane:

  • pogorszenie precyzji ruchów, uniemożliwienie skupienia,
  • doprowadzenie do zmian chorobowych (przy długim wydzielaniu),
  • mdłości i biegunka.


Długotrwały stres może działać destrukcyjnie i doprowadzić do różnych chorób takich jak:

  • choroby serca,
  • udar mózgu,
  • choroba wrzodowa żołądka,
  • nerwica,
  • bezsenność.


Ludzie regularnie narażeni na stres często szukają pomocy w tabletkach uspokajających, alkoholu, czy też w papierosach. Wszystkie te środki są łatwo dostępne i skuteczne w znoszeniu bólu głowy czy ukojeniu nerwów. W rzeczywistości jednak nie rozwiązują problemów i paradoksalnie – mogą się przyczynić do ich nasilenia.

Osoby narażone na częsty stres powinny poświęcić chwilę dla samego siebie i postarać się go zredukować. Można to zróbić na różne sposoby:

  • rozładować nagromadzone emocje,
  • zająć się czymś przyjemnym,
  • dużo śmiechu,
  • dbać o życie intymne,
  • unikać hałasu,
  • nie brać za dużo odpowiedzialności na swoje barki,
  • nauczyć się mówić „nie”,
  • zaakceptować samego siebie.

Na sam koniec, kilka złotych zasad radzenia sobie ze stresem:

  • ustal swoje priorytety w życiu,
  • pomyśl wcześniej i zastanów się jak można uniknąć trudności,
  • nie wymagaj od siebie zbyt wiele,
  • naucz się przekazywać obowiązki innym w pracy i w domu,
  • zarezerwuj czas na relaks i odpoczynek,
  • zaplanuj czas na przerwy i posiłki,
  • rozmawiaj ze swoją rodziną na temat zmartwień,
  • CIESZ SIĘ I DZIEL ŻYCIE Z RODZINĄ I PRZYJACIÓŁMI.

Więcej informacji TUTAJ.



----
* Źródło: https://www.healthy-workplaces.eu/pl/stress-and-psychosocial-risks/facts-and-figures


Keep calm

Szybko i intensywnie – tak większość z nas spędza obecnie swoje życie. Ulegamy ciągłej presji czasu, często gubimy się w swoich obowiązkach, rzadko kiedy mamy chwile wytchnienia – dodatkowo nie potrafimy jej odpowiednio wykorzystać. Jesteśmy nerwowi, niewyspani, objadamy się… no wiadomo – wszystko przez ten „STRES”.  Jest on nieodłącznym elementem naszego życia, według badań – 85% Polaków odczuwa stres
i niepokój często lub bardzo często. To stresowi przypisujemy całe zło (w tym chorobę wieńcową i zawał serca), które nas dotyka. Czy słusznie?

Stres jako „sól życia”

Stres to w medycznej terminologii zaburzenie homeostazy spowodowane czynnikiem psychicznym, lub fizycznym. Czynnikami, które powodują stres mogą być zarówno te umysłowe, fizjologiczne, anatomiczne lub fizyczne. Samo pojęcie stresu wprowadził Hans Selye, który badał to pojęcie przez blisko 50 lat. Uważał on, że bez stresu nie można żyć, bo mobilizuje on nasz organizm do aktywności, która nastawiona jest na poradzenie sobie
w sytuacjach, jakie mogą nas spotkać. Stres pomaga wywiązywać się nam z różnych zadań, wzmaga naszą aktywność twórczą i zawodową, pozwala przystosować się nam do różnych nieznanych, nowych sytuacji a w efekcie często przeobraża się w samozadowolenie, że sobie poradziliśmy. Ten dobry stres nazywany jest eustresem i sam w sobie jest czynnikiem, który sprzyja ludziom.

Gorsza sytuacja jest wówczas, gdy stres powodujący mobilizację całego organizmu powtarza się bardzo często i długo trwa. Specjaliści twierdzą, że działające w długim czasie czynniki wywołujące stres (jak np. przewlekły stres w rodzinie, lub miejscu pracy) powodują większe szkody niż jednorazowe, duże niepowodzenie. Może wtedy dojść do niekorzystnych zmian
w funkcjonowaniu naszych narządów i związanych z nimi chorób – wówczas mamy do czynienia z dysstresem, który jest dla nas szkodliwy.

Jak stres szkodzi sercu?

Układ sercowo-naczyniowy jest ściśle powiązany w naszym organizmie z układem nerwowym, więc już przy niewielkim natężeniu stresu nasze serce przyśpiesza, wzrasta skurczowe i rozkurczowe ciśnienie krwi, zwiększa się objętość wyrzutowej krwi z serca, wzrasta przepływ krwi przez naczynia wieńcowe, następuje zwiększenie zużycia tlenu przez serce. Stres działa niekorzystnie na wewnętrzną warstwę naczyń, od której to rozpoczyna się proces miażdżycowy.

W organizmie wraz ze stresem rośnie poziom hormonów stresu – tj adrenaliny, ale też kortyzolu, które przyczyniają się z kolei do wzrostu ciśnienia krwi, przyspieszenia pulsu
i oddechu – czyli neurohormony te nasilają skurcz wielu naczyń, doprowadzając do szybszego, ale nierównego przepływu krwi ( to sprzyja uszkodzeniu śródbłonka, powstawaniu skrzepów, odkładaniu się substancji, które budują tak niebezpieczną dla nas blaszkę miażdżycową).

Osoby bardziej emocjonalne, nie radzące sobie z niepokojącymi sytuacjami i te, u których stres zanadto się przedłuża, często chorują na nadciśnienie (które uważane jest za najważniejszy czynnik ryzyka chorób sercowo-naczyniowych). Nie mówiąc już o tym, że u wielu osób wzrost niepokoju i napięcia skutkuje zapalaniem papierosa, podjadaniem niezdrowej żywności, zapomnieniem o należności przyjęcia leków…

Poznaj siebie

Praktycznie nie mamy wpływu na oddziałowujące na nas zewnętrzne czynniki stresujące, bo w obecnych czasach jesteśmy na nie narażeni praktycznie zawsze i wszędzie. Stres
w rodzinie, w pracy, natłok informacji z mediów, czy internetu a nawet klimat lub przewlekły hałas – wszystko to może nas niepokoić. Jedyne co możemy zrobić, to starać poradzić sobie ze stresem (według specjalistów jest to profilaktyka tak samo ważna jak odpowiednia dieta, aktywność fizyczna, czy odrzucenie używek). Każdy z nas jest w różnym stopniu podatny na stres. Podobna sytuacja u różnych osób może się wiązać z różną jej oceną. Dla przykładu – jedni panicznie boją się policji i gdy widzą radiowóz czują niepokój i stają się nerwowi, podczas gdy dla kogoś innego policjanci dają właśnie poczucie bezpieczeństwa. Wszystko zależy od oceny sytuacji, która uwarunkowana jest osobistymi doświadczeniami i podejściem do problemów. Nie ma  więc jednego panaceum na radzenie sobie ze stresem, każdy musi to zrobić na swój sposób – uważnie obserwując siebie i swoje reakcje, nie dodając sobie niepotrzebnie sytuacji i rzeczy, które wzbudzają nasz niepokój. Trzeba pomyśleć co mogę dla siebie zrobić, by stresować się w taki sposób, by stres był mobilizatorem, nie przeszkodą. Warto się nad tym zastanowić – stawką jest nie tylko lepsze samopoczucie, ale i zdrowie. 

 


Zwiń

Woda

Woda, woda - zdrowia doda!

Przyznaj się szczerze przed sobą. Spójrz na zegarek – która jest godzina? Ile dziś wypiłem wody? Co w ogóle dzisiaj piłem? Oczywiście prócz kawy, bez której trudno z  łóżka wyjść….A może w ostatnim czasie jestem niewyspany, znużony, rozdrażniony, nieskupiony? A może pobolewa mnie głowa? Ciepło jest, wszyscy się dziwnie czują jakoś… i niestety większość z nas przyjmuje zbyt mało płynów, co najczęściej jest właśnie przyczyną takiego stanu rzeczy. Skutki zbyt nieodpowiedniego nawodnienia można zauważyć bardzo szybko, ale zazwyczaj nie łączymy tego z „niepiciem”, nie zdajemy sobie tym samym sprawy z przyczyny złego samopoczucia. W upały znacznie łatwiej o odwodnienie – nie dość że tracimy wodę na utrzymanie prawidłowej temperatury ciała ( pocąc się), to jeszcze częściej oddychamy (w ciepłych temperaturach łatwiej o zadyszkę). Pamiętajmy, że samo odczucie pragnienia to już pierwszy sygnał alarmowy przy odwodnieniu organizmu.

 

Że woda zdrowa wiedzą wszyscy, ale dokładanie po co nam ona?

Nie jest tajemnicą, że woda to główny składnik naszego organizmu, może ona stanowić nawet do 70% naszej wagi. Woda nie jest sama w sobie składnikiem odżywczym (nie dostarcza energii), ale wchodzi w skład wszystkich narządów i tkanek ( mózg w około 75% składa się z wody, serce w około 79%, płuca w około 86%, nawet kości to w około 22% woda) . To składnik wręcz budulcowy naszego organizmu, który dodatkowo stanowi środowisko dla wszystkich życiowych procesów. Woda jest niezbędna przy trawieniu, pełni też rolę zabezpieczającą i ochronną - np. dla gałki ocznej, czy mózgu. Wypłukuje także ona toksyny z naszego organizmu, wspomagając pracę nerek. Organizm człowieka nie potrafi magazynować wody, stąd na bieżąco powinniśmy ją uzupełniać.

 

50% Polaków nie wie ile wody powinno pić dziennie, a 60% z nas pije jej zbyt mało…

Abyśmy działali sprawnie – my i nasze organy – ilość wody musi być utrzymana na stałym poziomie, pamiętając, że wodę wciąż wydalamy. Dla zobrazowania utraty dziennej wody, utrzymuje się że dorosła osoba wydala około 500 ml wody przez skórę, ok. 600 ml przez nerki, ok. 300 ml przez płuca i 200 ml drogą pokarmową (kał) na dobę. To blisko 1,7 litra dziennie.  Większość dietetyków zakłada, że człowiek powinien przyjmować minimum 2,5 litra napojów dziennie, lub około 30 ml płynu na 1 kilogram masy naszego ciała- możemy założyć że to minimum. Jednak to ile powinno się pić zależy w dużym stopniu od naszej płci, wieku, aktywności fizycznej i umysłowej, klimatu (ekstremalne temperatury wymagają większej podaży wody). Więcej wody potrzebują osoby mające problemy ze zdrowiem
(w szczególności przy gorączce, wymiotach, biegunce), kobiety w ciąży lub karmiące, osoby spożywające alkohol, lub będące na diecie bogatej w błonnik. 

 

Jak pić i jaką wodę?

Warto pamiętać, żeby pić wodę wysoko zmineralizowaną, czyli taką bogatą w magnez, sód
i potas. Niezbyt korzystne- szczególnie przy bardzo dużym nawadnianiu organizmu jest spożycie wody filtrowanej, która może wypłukiwać cenne składniki z naszego organizmu. Dla przykładu - serce jako nasz najważniejszy mięsień prawidłowo funkcjonuje miedzy innymi dzięki magnezowi, potasowi, sodowi, wapniowi i innym biopierwiastkom. Nie możemy dopuścić do drastycznego zmniejszenia stężenia elektrolitów w tym mięśniu, bo może ono po prostu przestać działać prawidłowo.  

Nie powinniśmy nigdy doprowadzać do stanu, kiedy bardzo chce się nam pić. Wodę powinniśmy przyjmować regularnie, najlepiej małymi łykami, jednorazowo w nie za dużych ilościach. Znacznie lepiej jest pić częściej a mniej niż dużo za jednym razem. W upały powinniśmy mieć butelkę z wodą ciągle pod ręką, pamiętając także o dzieciach i osobach starszych ( a niestety osoby po 70 roku życia często odczuwają mniejsze pragnienia, nawet gdy powinni pić) – podając im wciąż napoje. Już 10% ubytek wody z naszego organizmu skutkuje niezdolnością do wysiłku fizycznego, przy stracie wody w wysokości 20-22% człowiek umiera.

Niektórzy nie potrafią, nie lubią pić samej wody – a warto, by samo picie wody było dla nas przyjemnością. Nie warto sięgać po wody smakowe, bo często zawierają one szkodzące  zdrowiu substancje słodzące, z kolei słodkie napoje ( typu cola, oranżada itp.) zwiększają ryzyko chorób serca i cukrzycy a dodatkowo nie gaszą pragnienia tak dobrze jak sama woda.

Smak zwykłej wody można w prosty sposób samemu uatrakcyjnić, dodając do niej kawałki owoców – np. cytryny, ananasa, truskawek, winogron, pomarańczy, mięty, miodu, czy nawet ogórka.

Na rynku aplikacji mobilnych istnieje już kilkanaście pozycji, które przypominają nam i pilnują ile wody spożyliśmy danego dnia. Aplikację taką po pobraniu się personalizuje – wpisując płeć, wagę, wiek i ilość aktywności fizycznej dla konkretnego dnia. Jeśli ktoś jednak woli bardziej tradycyjne metody – warto (przynajmniej w okresie bardzo gorących i słonecznych dni) wprowadzić sobie notesik i spisując ilości wypitych płynów ( pamiętając, że 1 szklanka to około 230 ml). Na samej butelce z wody można także markerem zaznaczyć jaką ilość wody powinno się wypić do konkretnej godziny – to ułatwi nam kontrolę nawodnienia, w czasie pracy bądź innych obowiązków.

Naukowcy uważają, że woda to źródło życia, że w niej ma swój początek wszelki byt. Bez niej i jej życiodajnych wartości nie byłoby nas. Warto o tym pamiętać każdego dnia i już teraz sięgnąć po małego łyczka wody. Na zdrowie!

 

 

Zwiń

Zespół metaboliczny

W przypadku chorób układu krążenia często bywa tak, że czynniki zwiększające ryzyko zachorowania lubią występować razem. Gdy mamy do czynienia z kilkoma naraz, nazywamy to zespołem metabolicznym.

Wyróżniamy następujące czynniki zespołu metabolicznego:

  • zaburzenia tolerancji glukozy – stan przedcukrzycowy,
  • podwyższony poziom triglicerydów,
  • obniżony poziom dobrego cholesterolu (HDL),
  • podwyższone ciśnienie tętnicze,
  • otyłość.

Największym zagrożeniem wynikającym z zespołu metabolicznego jest podniesione ryzyko wystąpienia cukrzycy typu 2 oraz chorób układu krążenia rozwijających się u podnóża miażdżycy.

Aby lekarz mógł zdiagnozować zespół metaboliczny u pacjenta, musi u niego zaobserwować conajmniej 3 czynniki z wymienionych powyżej. W Polsce w 2002 roku, zespół metaboliczny rozpoznano u ponad 20% dorosłych. Ryzyko wystąpienia rośnie wraz z wiekiem. Najlepiej przedstawiają to badania naukowe przeprowadzone na grupach wiekowych:

  • 18-30 lat – 4%
  • 31-44 lat – 13%
  • 45-64 lat – 29%
  • 65 i więcej – 38%

Osoby ze zdiagnozowanym zespołem metabolicznym powinny podjąć leczenie ze względu na zwiększone ryzyko zachorowania na choroby układu krążenia. Największe zagrożenia to:

  • cukrzyca typu B.
  • choroba niedokrwienna i zawał serca.
  • udar mózgu.

Aby zapobiegać występowaniu zespołu metabolicznego należy przede wszystkim prowadzić zdrowy styl życia. Aby osiągnąć pełny sukces w leczeniu, należy równomiernie i konsekwentnie zwalczać każdy z czynników w tym samym czasie. Leczenie zespołu metabolicznego może także czasami wymagać dodatkowych leków. Zaleca się je przy:

  • zaburzeniach tolerancji glukozy,
  • zaburzeniach lipidowych,
  • nadciśnieniu tętniczym.

Więcej informacji TUTAJ.

Zwiń